Pozytywnie zaangażowany blog Kamili i Damiana Haftkiewiczów
Aparat Fed 5

A Ty jakim aparatem uczyłeś się robić zdjęcia?

26.03.2013
1022 komentarzy

Wiele osób, oglądając moje zdjęcia pyta, jak to się stało, że fotografia stała się moją pasją? Otóż fotografowanie nigdy nie było moją pasją i nigdy nią nie będzie. Robieniem zdjęć zajmuję się od 8 roku życia i od tamtej pory robię zdjęcia nieustannie. Fotografię traktuję więc jak coś oczywistego.

26.03.2013 DamianLIFE STYLE 1022

Robienie zdjęć jest dla mnie jak słuchanie muzyki i czytanie książek. Jest to fragment mojego życia, bez którego po prostu go sobie nie wyobrażam.

Pierwszym aparatem fotograficznym, jaki trzymałem w ręku, była stara radziecka Smiena. Nie robiłem nią zdjęć, a jedynie udawałem, gdyż nie było w niej kliszy. Miałem wtedy może 3 albo 4 lata, a aparat był własnością mojej cioci Ewy z Barlinka, do której jeździliśmy na wakacje. Aparat należał do Jej ojca, który od wielu lat już nie żył. Ale pozwalała mi się nim bawić i udawać, że naprawdę robię zdjęcia.

Mój pierwszy aparat dostałem na pierwszą komunię. Był to prezent od mojej chrzestnej i Jej męża. Ciocia Stasia i Wujek Wiesiek zafundowali mi Feda 5. Przepiękny, również radziecki sprzęt, na którym uczyłem się sztuki fotografii. Potem moja mama zapisała mnie do kółka fotograficznego przy chojeńskim Domu Kultury. Tam przeszedłem solidne szkolenie z powiększalnikiem, ciemnią i wywoływaniem zdjęć. Niestety, przy okazji nabawiłem się na wiele lat egzemy. Bo zamiast pęsetą, zdjęcia z utrwalacza wyciągałem ręką. Nie polecam.

Aparat Minolta 505 si Super Dynax

Po wielu latach kupiłem sobie Minoltę 505 Si Super Dynax. W zestawie miała kitowy obiektyw 28-80 oraz drugi 70-300. Po kilku latach wymieniłem go na cyfrową Minoltę 5D, a tą po kilku kolejnych na Nikona D90, którego używam do dziś. Jednak o mały włos bym go nie stracił. W zeszłym roku aparat przeżył kąpiel w Odrze.

Pewnego dnia wybrałem się na ryby. Zwykle zabieram ze sobą sprzęt, bo jak nic nie bierze, to chociaż pochodzę sobie tu i tam i porobię zdjęcia. Tego dnia ryby również nie brały i już się miałem zbierać do domu, kiedy (nie wiem jakim cudem) stojąca na brzegu rzeki torba ze sprzętem (aparatem, dwoma obiektywami i lampą błyskową) sturlała się do wody. Coś musiało przeważyć i cały sprzęt został doszczętnie zalany.

Przerażony pognałem do samochodu i pierwszą rzeczą, która przyszła mi do głowy to telefon do mojego kolegi Daniela, który jest zawodowym fotografem, od którego pożyczam obiektywy i który przerabia Nikony na podczerwień (IR STUDIO – polecam). D90-tek rozkręcił w swoim życiu wiele, dlatego byłem pewien, że jeśli ktoś ma mi pomóc, to tylko on. Nie myliłem się. Po niecałej godzinie aparat był rozkręcony i osuszony. Podobnie lampa błyskowa. Nic się nie stało obiektywowi Nikorr 70-300, który zniósł to wszystko dosyć dzielnie. Za to drugi obiektyw, Sigma 17-70, od razu było wiadomo, że jest do wyrzucenia, bo poszedł w nim autofocus.

Po ponad tygodniu schnięcia, Daniel skręcił aparat i na wstrzymanym oddechu włożyliśmy do niego baterię i go włączyliśmy. Uff, sprzęt działał i działa do dziś. Lampę udało się również uratować, ale suma summarum i tak musiałem kupić nową, bo tą zostawiłem w hotelu we Włoszech, a po wypadku była tak krucha, że nie przeżyłaby odesłania jej kurierem do Polski.Podsumowując, wyprawa na ryby kosztowała mnie ponad 2500 PLN. Tyle musiałem zapłacić za nową Sigmę i lampę. Do posiadanego zestawu dokupiłem również Nikorra 1.8 35 mm.

Od tamtej pory Kamila zabrania mi zabierać D90 na ryby. Do tych celów kupiłem sobie Nikona Coolpix P300. Nie używam go zbyt często, bo uznaję jedynie lustrzanki. Ale przydaje się w sytuacjach awaryjnych i gdy np. zabieram ‚dużego’ Nikona, a Kamila potrzebuje aparatu bo np. idzie z Alą na spacer i chce mieć pstrykacza w pogotowiu.

Niebawem będę się przymierzał do wymiany sprzętu. Od Daniela pożyczam czasami D700 i D600. Oba modele wyglądają solidnie, choć każdy z nich jest inny i do czego innego służy. Marzy mi się Nikon D3X albo D4 lub Canon EOS-1D X. Jakiś czas temu oglądałem też Sony SLT-A99 i również wyglądał nieźle.

A Wy, jakimi aparatami uczyliście się robić zdjęcia? Ciekaw też jestem, czego używacie obecnie?

MOŻE CIĘ TO TEŻ ZAINTERESUJE

Stare Miasto Gdańsk Żuraw (1)

Blog Forum Gdańsk. A Wy za co najbardziej lubicie Trójmiasto?

Amsterdam Pearl Jam Ziggo Dome 2012 (7)

Pearl Jam na flagę biało czerwoną

Rynek Wrocław Choinka Zima Sylwester na rynku we Wrocławiu (3)

Mała dziewczynka w wielkim mieście

Socatots Wrocław Zjęcia Opinie (5)

Ready Steady Go! Na zajęciach Socatots. Nasza opinia.

dyskusja

  • http://mbrzegowy.blogspot.com/ Majka

    uczyłam się … na komórce. a teraz używam … lepiej nie pytaj ^^

    • Kamila

      Jak Damian się uczył, to komórek jeszcze nie było na świecie :)